Uczeń nekromanty tom II – “Dług”, E.Raj – rozdział dodatkowy

“Nawet on nie może spłacić wszystkich swoich długów”

 DŁUG – jest opowiadaniem bonusowym do drugiego tomu Ucznia nekromanty, “Fascynacja”, a zarazem niezależnym od reszty. Wskazane jest czytanie go po tomie 1,5 – “Mavec”, ale nie jest to bezwzględnie konieczne.

Opisuje wydarzenia mające miejsce 3 miesiące po zakończeniu Plagi. Rothgar otrzymuje niezwykłą prośbę o pomoc od swojej dawnej znajomej, której matka cierpi na rzadka formę  magicznej mutacji.  Czy zdoła jej pomóc? A może to on najbardziej potrzebuje pomocy? Czy władca nieumarłych zdoła pokonać swoją największą słabość, zanim to ona go zniszczy?

Uwaga: Rozdział zawiera treści, które mogą być nieodpowiednie dla osób poniżej 18 roku życia.

Dodatek ten nie przypomina innych  – jest to erotyczne opowiadanie osadzone w uniwersum Ucznia nekromanty, poświęcone kilku wydarzeniom z przeszłości Rothgara. Przeznaczone jest wyłącznie dla osób pełnoletnich i jego udostępnianie będzie związane z pewnymi ograniczeniami. 

Opowiadanie to jest próbą pokazania ewolucji mającej miejsce w osobowości licza.  Podzielone jest umownie na trzy “etapy”. Na każdym z nich licz musi zmierzyć się z odmiennymi sytuacjami, a  każda z nich oddziałuje na niego na innym poziomie, popychając do nieuchronnej zmiany siebie. 

Cel opowiadania – jaki sobie postawiłam, to pomóc w zrozumieniu pewnych decyzji Rothgara, które mogą być nie do końca jasne dla czytelników – na podstawie samej lektury “Fascynacji” (tom II cyklu Uczeń nekromanty). Jednak jego wysycenie erotyką odróżnia go od innych dodatków i sprawia że może nie być odpowiedni dla wielu fanów serii. 

CZYTELNIKU!

Ostrzegam Cię, że ten rozdział zawiera treści kontrowersyjne i mocne sceny seksualne – czytasz go na własną odpowiedzialność 🙂

PREMIERA ROZDZIAŁU 5 PAŹDZIERNIK 2020

 

FRAGMENT

Pokiwał głową, niemal podziwiając jej charakter. Niemal. Sam szczerze wątpił, aby był zdolny do takiej naiwnej szlachetności. I nawet nie chciał próbować. On – nie zamierzał wybaczyć. On pragnął tylko jednego – zemsty. I planował ją uzyskać, na tym kto go zdradził. Ale jeszcze nie dziś, nie dziś! Musiał zdobyć się na cierpliwość.  Słowa Lauliny brzmiały dla niego zatem jak język obcej istoty, pusto, bez treści. Nie rezonowały w jego duszy. Nie budziły żadnego echa.

*

Po pewnym, niezbyt długim czasie usłyszał kroki i drzwi się otwarły. Nie było żadnego “Kto tam?”, ani zaglądania przez wizjer. Widocznie Viana czuła się tu bezpiecznie. Jednak ujrzawszy licza, zamarła w miejscu, co nie było zaskoczeniem. Takiej reakcji spodziewał się od wszystkich.
Przez jej otwarty umysł przemknęły w jednej sekundzie – co najmniej trzy scenariusze, z których dwa uwzględniały trzaśnięcie mu drzwiami przed twarzą lub paniczną ucieczkę. Wybrała trzeci.  Z podziwu godnym spokojem – jak na osobę, do której drzwi zapukał licz, zapytała uprzejmie:
– Tak? W czym mogę służyć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *